♪ Opeth - Damnation po kolei
Pusto. Pusto. Boże, jak pusto.
Nie chciałam żeby tak było. Nie chciałam zobojętnieć, zatopić wszystko w prywatnym bagnie, pozostawić pływającą na powierzchni dmuchaną ignorancję.
Już nie cieszą mnie proste, banalne chwile. Ba, uciekam przed nimi na wszelki wypadek.
Nie chcę, nie chcę.
Moje wnętrze i głębię uczuciową wessała czarna dziura. Za długo ślizgałam się po jej horyzoncie zdarzeń.
Nienawidzę tej pustki, nienawidzę tego, że ważne rzeczy ot tak straciły całą swoją wartość. Nienawidzę świadomości, że jedyną rzeczą wartą wstania rano z łóżka jest nadzieja rewolucji. Zgasło kolejne światełko, ze sfery eteryczno-idealistycznej. Przygniotła je szara codzienność, czerwona arafatka i topniejąca breja zwana śniegiem.
Znów w tym samym stanie chcę zakosztować samodzielności. Znów ucieknę z niej w opiekuńcze ramiona mamusi/nałogów, łkając, że jest mi źle, że wysiadam psychicznie? A może dla odmiany będę twarda. Może.
Jedyne tysiącliterowe słowo.
Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji.
W tle:
♪ Normalsi - Nie ma mowy
Cmentarze skłaniają do refleksji. Zupełnej, egzystencjalnej i wiecznej. Jak to dobrze przechadzać się obojętnie wśród widmowych świateł, nie wspominając nikogo i nie mając kogo wspominać. Cieszmy się i radujmy, że wciąż żyjemy.
Życie ma to do siebie, że się kończy. Przykre, ale prawdziwe. Ile istnień odleciało zbyt szybko? Ile malutkich pomników, obładowanych kwiatami, pogrzebało na wieki wielkie nadzieje? Ile płomyków zgasło przez nierozważny krok w stronę autodestrukcji?
Czy warto? Czy warto?
Życie ma to do siebie, że jest brutalne, a lot of kopas w dupas and niespodziankas. Nigdy nie lubiłam niespodzianek. Kopów w dupę tym bardziej.
Niewiedza i niepewność boli najbardziej. Bardziej od wspomnień. Tych, które wracają przez cholerną, melancholijną jesień.
Ile trzeba jesiennych dni, by zapomnieć o człowieku? Ile, by wyrzucić go z serca, duszy, neuronów czy gdziekolwiek siedzi?
Chodząca depresja w koszulce z "Have a nice day" na tyłku.
Zapomnieć, nie ma mowy.
Być razem, nie ma mowy.
Wyrzucić, nie da rady bo
W sercu ciebie mam...
W tle:
ten oto szablon stworzyłam
sama dla siebie,
tylko do użytku na
tym blogu.
tekst:
when I see you smile.
wersja testowa nr.1